Żyję tu i teraz i nie jest mi wszystko jedno co się dzieje wokół mnie . To moje subiektywne spojrzenie na Rzeczypospolite ...
Blog > Komentarze do wpisu

Chora służba zdrowia

07:22:55

Nasza służba zdrowia jest z pewnością w stanie wymagającym natychmiastowej naprawy. I tak jest od ładnych paru lat - wszystkie kolejne rządy natrafiały na ten problem, żaden z nim sobie nie poradził. Czy są szanse, że rząd Donalda Tuska przerwie ten zaklęty krąg ? Zobaczymy. W każdym razie wszyscy, niezależnie od popieranej opcji politycznej powinnismy trzymać za to kciuki - tu ambicje poszczególnych partii czy polityków powinny zejść na dalszy plan, w końcu stawka jest nasze zdrowie.
Wczorajsza Rada Gabinetowa skończyła się wielkim fiaskiem. I oceniając 2 lata prezydentury Lecha Kaczyńskiego - mam poważne podejrzenia, że po tej stronie tkwi przyczyna. Niestety, mężem stanu stojącym ponad podziałami w imię dobra wyższego z pewnością nie jest.

Ni ejestem specjalistką z dziedziny służby zdrowia. Jako laik mam jednak wiele pytań i wątpliwości, na które do tej pory nigdzie uzyskałam odpowiedzi. No i oczywiście kilka rad - jak należy to wszystko usprawnić :)
A więc zaczynam: 

  1. Skuteczna reforma służby zdrowia to proces raczej długofalowy. Nie podoba mi się w tym zakresie taktyka kolejnych rządów, które w wielu aspektach stosowały zasadę "odwoływania" dokonań poprzedników i zaczynania wszystkiego od początku, po swojemu. W efekcie mamy powtarzajace się co roku doniesienia medialne z różnych stron kraju o braku kontraktów, ewakuacjach szpitali, strajkach.
    Nie wiem jak wyglada projekt obecnego rządu na reformę, na ile wykorzystano w nim opracowania poprzedniego rządu, ale z punktu widzenia praw autorskich mam niejakie wrażenie, ze minister Religa nie przygotował pakietu ustaw jako osoba prywatna, po godiznach pracy. Bardziej prawdopodobne jest, ze pracował nad nim cały zespół urzędników ministerialnych, a wię cstanowi on własność państwową. Oznacza to jednak, ze czerpiac z dokonań poprzednika - ładnym gestem byłoby wspomnienie o tym. Szczególnie w sytuacji, gdy taki taki projekt ma trafić do Sejmu jako projekt poselski, a nie rządowy.  
  2. Dlaczego lekarzy nie obowiązuje kodeks pracy ? Przez wiele lat pracowałam, a później kierowałam komórką pracującą w systemie ciągłym: 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Układałam grafik zapewniający taką ciągłość pracy. Rozliczenie w cyklu kwartalnym (równoważny czas pracy).  Dlaczego lekarze pracują w jakiś dziwaczny sposób: godziny etatowe i dodatkowo dyżury ? U mnie dyżury wchodziły w wymiar czasu do wypracowania. 
    Kompletnie tego nie rozumiem.
  3. Sądząc z sondaży wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych budzi największy sprzeciw nie tyle u potencjalnych pacjentów, a wśród polityków. A prawda wygląda tak, ze mając do wyboru wielomiesieczne czekanie na badanie czy wizytę u specjalisty - płacimy za to prywatnie, żeby uzyskać potrzebne nam świadczenie wczesniej. Owszem, wielu osób na to nie stać i czekają. Jaki jednak sens ma udawanie braku zjawiska, że "bogatsi" już obecnie mają lepszy (płatny) dostęp do służby zdrowia.
    Latem ubiegłego roku dowiadywałam się trochę ile kosztowałoby wykupienie całkowicie prywatnego dostępu do służby zdrowia.  Ceny nie są zbyt niskie, trochę mnie to więc zniechęciło. Gdyby jednak była mozliwość opłacenia dodatkowych świadczeń, poza NFZ, chetnie bym z tego skorzystała. Za powiedzmy kilkadziesiąt złotych. I takich chętnych z pewnoscią byłoby dużo więcej. Komu to przeszkadzałoby ? Owszem, byłoby to "niesprawiedliwe społecznie", ale czy przypadkiem fazy ustrojowej "każdemu po równo" już nie odłożyliśmy do lamusa ? Na emeryturę też odkładam dodatkowe środki. Mój pracodawca opłaca mi składkę w pracowniczym funduszu emerytalnym, ja też się co miesiąc tam dorzucam. Będę miałą większą emeryturę niz ten, kto nie ma takiej możliwości - to też niesprawiedliwe, prawda ?
    Idąc tym tropem dalej - czy nie pora pomyśleć o jakimś prywtanym NFZ / Kasie Chorych ? Konkurencja z pewnością wpłynie korzystnie na poziom świadczonych usług, a przede wszystkim spowoduje, że w placówkach służby zdrowia przestaniemy czuć się jak petenci, a zaczniemy - jak klienci (?) .
  4. Pracownicy służby zdrowia zarabiają za mało. Nie podoba mi się jednak odwoływanie do średniej krajowej. Tym bardziej, że dążenia kolejnych grup zawodowych do automatycznej waloryzacji w odniesieniu do tej średniej wywołają tylko i wyłącznie inflację.  Wartościowanie pracy jest zadaniem bardzo trudnym, szczególnie w tak delikatnej dziedzinie. Jakieś próby jednak trzeba podjąć, nie da się uciec od problemu.

Jednym słowem - obyśmy zdrowi byli. I trzymajmy kciuki za rząd - tu na szali jest nasze zdrowie.

wtorek, 15 stycznia 2008, marzatela








TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/01/15 09:14:06
Witaj,

Prywatyzacja NFZ skończy się tak jak w USA - najbiedniejsi znajdą się poza systemem opieki zdrowotnej, a na leczenie ciężkich chorób stać będzie tylko najbogatszych.

W efekcie zyskają na tym tylko firmy ubezpieczeniowe.

Myślę, że przede wszystkim trzeba zacząć od uszczelnienia systemu, poprzez wprowadzenie RUM. Następnie warto byłoby wykorzystać fakt, że NFZ jest dość duży, aby wynegocjować lepsze ceny na leki refundowane.

Pozdrawiam serdecznie

Intel-e-gent

zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl/2008/01/Prywatyzacja-droga-donikad.html
-
2008/01/15 09:21:29
Ale gdyby zrobić prywatny NFZ oprócz, a nie zamiast ? Poza tym - jeden moloch jak mamy obecnie wcale jakoś nie odnosi sukcesów. Co roku na przełomie grudnia/stycznia sa awantury o kontrakty.
-
2008/01/15 09:34:08
Hmm, to byłby jakiś krok naprzód w stosunku do modelu proponowanego przez neoliberałów, ale obawiam się, że publiczny NFZ byłby wtedy sekowany przez prasę i koncerny, a w efekcie musiałby się zając tylko nieopłacalnymi procedurami medycznymi (leczenie najcięższych chorób). Śmietankę wzięłaby prywatna firma (oferując tańsze ubezpieczenia i zostawiająca na lodzie chorych na raka itp. ).

Ale nie mówię nie :) Bo współpraca sektora publicznego z prywatnym bywa korzystna dla ogółu :)

Pozdrawiam :)
-
Gość: lala, 83.238.176.8*
2008/01/15 12:31:57
Trzeba sprywatyzowac sluzbe zdrowia. Inaczej dalej bedzie chora. Zarobki lekazy? W prywatnej sluzbie dostana tyle ile beda warci. W publicznej tyle ile wystrajkuja - chore. Radze zaznajomic sie z przypadkiem miasta chorzów, gdzie sluzba zdrowia jest sprywatyzowana i wszyscy sa zadowoleni.
-
2008/01/15 12:32:15
Problem służby zdrowia ciągnie się od początku przemian ustrojowych i pewnie będzie się jeszcze długo ciągnął. Przynajmniej na to się zanosi, patrząc na zapał rządu i opozycji (nie ważne, kto gdzie akurat siedzi).
Zdenerwował mnie trochę Tusk przerzucając odpowiedzialność za ustawy dot. właśnie służby zdrowia z rządu na partię, w ten sposób skraca drogą i nie musi dokonywać konsultacji społecznych i zawodowych. (parafrazując legendarne już zdanie: o was bez was.).
Może jakimś wyjściem byłaby częściowa prywatyzacja, ale z głową, aby obywatel miał swobodny wybór miejsca leczenia, a nie, że w okolicy wszystko prywatne, a pierwsza państwowa przychodnia 30 km od domu, a szpital - 70.
Jeśli chodzi o zarobki, to ja cały czas opowiadam się za wprowadzeniem kas fiskalnych do prywatnych gabinetów, albo deklarację lekarzy o pracy tylko w jednym miejscu, na jednym etacie. Bo dojdzie to tego, że lekarze wywalczą sobie te 48 godzin pracy za 11 tysięcy miesięcznie, a wykorzystany wolny czas przeznaczą na prywatne leczenie, już teraz w ten sposób zarabiają po 25-30 tys miesięcznie, jak nie więcej (a mówią, że nie mają pieniędzy). Straci na tym tylko pacjent, który będzie już permanentnie odsyłany na prywatną wizytę oraz specjaliści, którzy nie mogą otworzyć sobie dodatkowej działalności.
-
2008/01/15 12:45:48
@Daniel
Wiesz, właściciel przychodni czy szpitala to moim zdaniem sprawa drugorzędna. Istotne jest to, czy jestem ubezpieczona i na tej podstawie mogę tam wejść i zażądać świadczenia.

A jeśli chodzi o zarobki - to też byłabym ostrożna w ich ograniczaniu. Pracując w jednej firmie na etacie - po południu mogę przeciez dorabiać sobie w innej, a nocami - jeszcze dodatkowo jako stróż na parkingu. Nie mam czasu wolnego, ale za to dużo zarabiam.
-
2008/01/15 18:07:09
Ale z każdej tej pracy masz dochód, który podlega opodatkowaniu, a lekarze nie dokumentują tych dochodów i nie oddają nic państwu. Jakby dobrze policzyć, to sam podatek z prywatnych gabinetów w znacznym stopniu pokryją finansowe roszczenia, jakie mają lekarze.
-
2008/01/15 18:22:23
OK, tu całkowicie się zgadzam z Tobą. Sprawa opodatkowania wszystkich takich dochodów jest dla mnie oczywista.
Gdybym ja pracowała w taim trybie jak to przykładowo opisałam - musiałabym wrzucic do PIT-a . I kto wie - jaka skala podatkowa by mi wypadła :)
-
2008/12/05 11:11:34
na opis zdjęcia kazali mi czekać 12 dni z bólami,po tym terminie dali mi skierowanie do ortopedy i tu znowu czekać kilka dni w kolejce,myślę że ortopeda uzna że muszę iść do neurologa i tam znowu każą poczekać, to nie jest służba zdrowia,kupa dziadostwa....tak leczą w Knurowie w byłej przychodni górniczej
-
Gość: pacjent, 94.254.223.6*
2009/09/20 10:19:57
ubezpieczyłem się dodatkowo w jednej z "zachodnich" firm jakich niewiele na naszym rynku, za ok 160zł miesięcznie. I cóż - w tej samej przychodni mam ogromny pakiet badań i usług, ci sami lekarze a umawiam się przez telefon na wizytę i bez łaski mam WSZYSTKO CO TRZEBA!!!

A JEDNAK MOŻNA :)
-
Gość: , pouch.ds.pg.gda.pl
2010/03/30 17:58:12
Ja uważam stanowczo, że powinna zostać sprywatyzowana służba, zdrowia, bo żeby leczyć się to trzeba mieć stalowe nerwy, dużo czasu i pieniędzy. To co dzieje się to patologia. Kiedy człowiek potrzebuje pomocy, to Ci ludzie powinni humanitarnie się zachować i mu jej udzielić, a nie odsyłać do innych placówek, krzyczeć i okazywać swoją aspołeczność, kazać czekać po kilka miesięcy w kolejce i gdy na prawdę potrzebuje pomocy kazać uzupełniać dziwne druki-by dostać tylko pieniądze-a czym tak naprawdę są pieniądze? dla niektórych osób którzy pomylili się ze swoim powołaniem, to wszystkim. Czasem niektórzy powinni zwolnić i zastanowić się co tak naprawdę robią.
-
Gość: stz, 93-186-31-81.rdns.blackberry.net
2012/03/02 06:54:00
Lekarze zarabiają bardzo dużo. W mojej miejscowości lekarz w ośrodku zdrowia zarabia 14 tys. złotych (100 zl na godzinę) do tego datki od pacjentów oraz prywatna praktyka. Nie rozumiem, dlaczego jak np. Boli mnie oko muszę zapisać się do lekarza ogólnego, który daje skierowanie do okulisty. Muszą w tym wypadku stać w dwóch kolejkach i poswiecic na to dwa dni.













Darmowy PageRank
Komentarze.eu - Przegląd polskiej blogosfery
Blogi Polityczne





Autorski katalog www