|
Blog > Komentarze do wpisu
Chora służba zdrowia07:22:55 Nasza służba zdrowia jest z pewnością w stanie wymagającym natychmiastowej naprawy. I tak jest od ładnych paru lat - wszystkie kolejne rządy natrafiały na ten problem, żaden z nim sobie nie poradził. Czy są szanse, że rząd Donalda Tuska przerwie ten zaklęty krąg ? Zobaczymy. W każdym razie wszyscy, niezależnie od popieranej opcji politycznej powinnismy trzymać za to kciuki - tu ambicje poszczególnych partii czy polityków powinny zejść na dalszy plan, w końcu stawka jest nasze zdrowie. Ni ejestem specjalistką z dziedziny służby zdrowia. Jako laik mam jednak wiele pytań i wątpliwości, na które do tej pory nigdzie uzyskałam odpowiedzi. No i oczywiście kilka rad - jak należy to wszystko usprawnić :)
Jednym słowem - obyśmy zdrowi byli. I trzymajmy kciuki za rząd - tu na szali jest nasze zdrowie. wtorek, 15 stycznia 2008, marzatela
TrackBack
Komentarze
2008/01/15 09:21:29
Ale gdyby zrobić prywatny NFZ oprócz, a nie zamiast ? Poza tym - jeden moloch jak mamy obecnie wcale jakoś nie odnosi sukcesów. Co roku na przełomie grudnia/stycznia sa awantury o kontrakty.
2008/01/15 09:34:08
Hmm, to byłby jakiś krok naprzód w stosunku do modelu proponowanego przez neoliberałów, ale obawiam się, że publiczny NFZ byłby wtedy sekowany przez prasę i koncerny, a w efekcie musiałby się zając tylko nieopłacalnymi procedurami medycznymi (leczenie najcięższych chorób). Śmietankę wzięłaby prywatna firma (oferując tańsze ubezpieczenia i zostawiająca na lodzie chorych na raka itp. ).
Ale nie mówię nie :) Bo współpraca sektora publicznego z prywatnym bywa korzystna dla ogółu :) Pozdrawiam :)
Gość: lala, 83.238.176.8*
2008/01/15 12:31:57
Trzeba sprywatyzowac sluzbe zdrowia. Inaczej dalej bedzie chora. Zarobki lekazy? W prywatnej sluzbie dostana tyle ile beda warci. W publicznej tyle ile wystrajkuja - chore. Radze zaznajomic sie z przypadkiem miasta chorzów, gdzie sluzba zdrowia jest sprywatyzowana i wszyscy sa zadowoleni.
2008/01/15 12:32:15
Problem służby zdrowia ciągnie się od początku przemian ustrojowych i pewnie będzie się jeszcze długo ciągnął. Przynajmniej na to się zanosi, patrząc na zapał rządu i opozycji (nie ważne, kto gdzie akurat siedzi).
Zdenerwował mnie trochę Tusk przerzucając odpowiedzialność za ustawy dot. właśnie służby zdrowia z rządu na partię, w ten sposób skraca drogą i nie musi dokonywać konsultacji społecznych i zawodowych. (parafrazując legendarne już zdanie: o was bez was.). Może jakimś wyjściem byłaby częściowa prywatyzacja, ale z głową, aby obywatel miał swobodny wybór miejsca leczenia, a nie, że w okolicy wszystko prywatne, a pierwsza państwowa przychodnia 30 km od domu, a szpital - 70. Jeśli chodzi o zarobki, to ja cały czas opowiadam się za wprowadzeniem kas fiskalnych do prywatnych gabinetów, albo deklarację lekarzy o pracy tylko w jednym miejscu, na jednym etacie. Bo dojdzie to tego, że lekarze wywalczą sobie te 48 godzin pracy za 11 tysięcy miesięcznie, a wykorzystany wolny czas przeznaczą na prywatne leczenie, już teraz w ten sposób zarabiają po 25-30 tys miesięcznie, jak nie więcej (a mówią, że nie mają pieniędzy). Straci na tym tylko pacjent, który będzie już permanentnie odsyłany na prywatną wizytę oraz specjaliści, którzy nie mogą otworzyć sobie dodatkowej działalności. 2008/01/15 12:45:48
@Daniel
Wiesz, właściciel przychodni czy szpitala to moim zdaniem sprawa drugorzędna. Istotne jest to, czy jestem ubezpieczona i na tej podstawie mogę tam wejść i zażądać świadczenia. A jeśli chodzi o zarobki - to też byłabym ostrożna w ich ograniczaniu. Pracując w jednej firmie na etacie - po południu mogę przeciez dorabiać sobie w innej, a nocami - jeszcze dodatkowo jako stróż na parkingu. Nie mam czasu wolnego, ale za to dużo zarabiam. 2008/01/15 18:07:09
Ale z każdej tej pracy masz dochód, który podlega opodatkowaniu, a lekarze nie dokumentują tych dochodów i nie oddają nic państwu. Jakby dobrze policzyć, to sam podatek z prywatnych gabinetów w znacznym stopniu pokryją finansowe roszczenia, jakie mają lekarze.
2008/01/15 18:22:23
OK, tu całkowicie się zgadzam z Tobą. Sprawa opodatkowania wszystkich takich dochodów jest dla mnie oczywista.
Gdybym ja pracowała w taim trybie jak to przykładowo opisałam - musiałabym wrzucic do PIT-a . I kto wie - jaka skala podatkowa by mi wypadła :) 2008/12/05 11:11:34
na opis zdjęcia kazali mi czekać 12 dni z bólami,po tym terminie dali mi skierowanie do ortopedy i tu znowu czekać kilka dni w kolejce,myślę że ortopeda uzna że muszę iść do neurologa i tam znowu każą poczekać, to nie jest służba zdrowia,kupa dziadostwa....tak leczą w Knurowie w byłej przychodni górniczej
Gość: pacjent, 94.254.223.6*
2009/09/20 10:19:57
ubezpieczyłem się dodatkowo w jednej z "zachodnich" firm jakich niewiele na naszym rynku, za ok 160zł miesięcznie. I cóż - w tej samej przychodni mam ogromny pakiet badań i usług, ci sami lekarze a umawiam się przez telefon na wizytę i bez łaski mam WSZYSTKO CO TRZEBA!!!
A JEDNAK MOŻNA :)
Gość: , pouch.ds.pg.gda.pl
2010/03/30 17:58:12
Ja uważam stanowczo, że powinna zostać sprywatyzowana służba, zdrowia, bo żeby leczyć się to trzeba mieć stalowe nerwy, dużo czasu i pieniędzy. To co dzieje się to patologia. Kiedy człowiek potrzebuje pomocy, to Ci ludzie powinni humanitarnie się zachować i mu jej udzielić, a nie odsyłać do innych placówek, krzyczeć i okazywać swoją aspołeczność, kazać czekać po kilka miesięcy w kolejce i gdy na prawdę potrzebuje pomocy kazać uzupełniać dziwne druki-by dostać tylko pieniądze-a czym tak naprawdę są pieniądze? dla niektórych osób którzy pomylili się ze swoim powołaniem, to wszystkim. Czasem niektórzy powinni zwolnić i zastanowić się co tak naprawdę robią.
Gość: stz, 93-186-31-81.rdns.blackberry.net
2012/03/02 06:54:00
Lekarze zarabiają bardzo dużo. W mojej miejscowości lekarz w ośrodku zdrowia zarabia 14 tys. złotych (100 zl na godzinę) do tego datki od pacjentów oraz prywatna praktyka. Nie rozumiem, dlaczego jak np. Boli mnie oko muszę zapisać się do lekarza ogólnego, który daje skierowanie do okulisty. Muszą w tym wypadku stać w dwóch kolejkach i poswiecic na to dwa dni.
|
Darmowy PageRank
Autorski katalog www
|
Prywatyzacja NFZ skończy się tak jak w USA - najbiedniejsi znajdą się poza systemem opieki zdrowotnej, a na leczenie ciężkich chorób stać będzie tylko najbogatszych.
W efekcie zyskają na tym tylko firmy ubezpieczeniowe.
Myślę, że przede wszystkim trzeba zacząć od uszczelnienia systemu, poprzez wprowadzenie RUM. Następnie warto byłoby wykorzystać fakt, że NFZ jest dość duży, aby wynegocjować lepsze ceny na leki refundowane.
Pozdrawiam serdecznie
Intel-e-gent
zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl/2008/01/Prywatyzacja-droga-donikad.html