|
Blog > Komentarze do wpisu
Kiwanie piłki czy kibiców ?11:46:52 Cóż, nie chcę powielać stereotypów, ale faktem jest, ze piłką nożną wcale się nie pasjonuję i nie jestem jej znawcą. Patrząc więc na to co dzieje się w polskiej piłce - robię to całkowicie z boku, bez zaangażowania po którejkolwiek ze stron. Sądząc z medialnych doniesień i to wcale nie sportowych - skala korupcji jest tu ogromna. Z tego co słyszę - występy naszych piłkarzy ligowych to teatr pozorów i udawanie sportowej walki. Dokładając do tego zachowanie kiboli niektórych klubów - najprościej byłoby to wszystko zdelegalizować. Przecież chyba nie takie idee chcemy propagować w ramach akcji "boisko w każdej gminie" ? Na 14 września br. zapowiedziano przyspieszony zjazd wyborczy PZPN. Z tego, co zapowiedział dziś Michał Listkiewicz - poda się do dymisji i nie będzie już kandydować. Cóż, lepiej późno niż wcale. Szkoda, że zabrakło takich deklaracji od pozostałych członków zarządu. Owszem, oczywiste jest dla mnie, ze nie byli oni bezpośrednio zamieszani w ustawianie meczy. Gdyby był chociaż cień podejrzenia - minister Ziobro już rok temu wsadziłby ich do więzienia, licząc chociażby na zbawienne skutki aresztu wydobywczego. W przypadku zarządu PZPN, w tym prezesa, problemem nie jest wcale posądzenie o korupcję. Warto byłoby jednak wyjaśnić - gdzie byli i co robili w tym czasie, gdy polska piłka gniła, a wyniki poszczególnych meczów ustalano w róznych miejscach, z całkowitym wyłączeniem boisk i stadionów. Jest coś takiego jak odpowiedzialność za zarządzaną organizację. Brak nadzoru, ucieczka od problemów, grzech zaniechania - to cechy niestety dyskwalifikujące każdego menedżera. I dlatego właśnie obecny zarząd PZPN musi odejść - nie nadają się po prostu do pełnienia takich funkcji. Brak zarzutów karnych wcale nie wyklucza odpowiedzialności moralnej.
niedziela, 13 kwietnia 2008, marzatela
TrackBack
|
Darmowy PageRank
Autorski katalog www
|
:-(