|
Blog > Komentarze do wpisu
Wieczne pióro made in ChinaCo jakiś czas przez media na całym świecie przetacza się dyskusja, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od produktów gospodarki chińskiej. I to w każdej dziedzinie życia. Oczywista oczywistość. W szkole średniej pisania piórem wymagała od nas polonistka. Pisałam więc. Dostępne były wówczas pióra Zenith oraz - nieco droższe - pióra chińskie. Nie pamietam, czy miały jakąś markę. W potocznym użyciu marką było "pióro chińskie". I pisało sie nim zdecydowanie lepiej niż wspomnianym Zenithem.
piątek, 06 czerwca 2008, marzatela
TrackBack
Komentarze
vannelle
2008/06/06 15:42:22
Pióra chińskie to nic innego jak Parkery, które były produkowane w Chinach przed rewolucją.
2008/06/06 17:33:03
Być może masz rację. Chociaż były mało podobne do obecnie dostępnych Parkerów, ale może być to związane z upływem czasu i zmiana stylistyki.
W każdym razie tamte "chińskie pióra" z czasów PRL były sprzedawane w tekturowych pudełeczkach, na których było mnóstwo chińskich znaczków. 2008/06/14 01:32:39
Tak mi się pomyślało, że możliwa jest Historia Polski w Opowieściach Małych Przedmiotów. Dwa, które natychmiast nasuwają mi się na język to zegarki (enerdowskie z 16 kamieniami, kto dziś jeszcze wie o co chodziło) i aparaty fotograficzne (główna bohaterka to chyba radziecka Zorka). A w kolejce stoją nylony, skarpetki helanco, radyjka...
2008/06/14 08:38:55
@Andsol
Mój pierwszy aparat fotograficzny to "Druh". Mam jeszcze zdjęcia nim robione. Wyższą klasą byla już radziecka "Cmiena". A takie Opowieści Małych Przedmiotów to fascynujący pomyśł. Kilka razy juz próbowałam - do tego mam kategorię PRL. Tylko zawsze albo brakuje czasu, albo bieżączka wymaga odniesienia się do aktualności. Ale jak wytłumaczyć młodym rolę i znaczenie papieru toaletowego w życiu obywatela dziesiątej potęgi gospodarczej świata ?
Gość: Lato, 217.197.71.25*
2008/09/25 10:33:54
Pióro o którym mówisz, to popularne niegdyś u nas chińskie pióro HERO. Poprzedni wpis mówił o tym, że to są po prostu chińskie Parkery. Nie było tak do końca. Pióra Hero były podróbkami kultowego pióra Parker 51 produkowanego w latach 1940-1978. Początkowo były one produkowane w fabryce Parkera w Chinach, ale Parker sprzedał tą fabrykę, a Chińczycy kontynuowali produkcję. Zostało tam dużo części pióra PArker 51, więc "zerżnęli" wzór i zaczęli produkcję swojego HERO - początkowo nawet niektóre części tego pióra były oryginalnymi częściami Parkera 51, potem to już była zwykła chińska masówka - ale!!! Świetnie się pisało tymi piórami. Możesz sobie kupić takie pióro nawet teraz - ciągle są produkowane, ale już nie modne:)
Gość: Lato, 217.197.71.25*
2008/09/25 10:39:20
Jeśli miałabyś jakieś problemy z zakupem pióra HERO, to odezwij się, mój mail: lato_ml@wp.pl
Wyślę Ci wtedy jakiegoś linka:) Pozdrawiam!!! 2009/12/02 21:16:46
Taka historia pisana małymi rzeczami pisze się ciągle. :)
Kto na przykład pamięta o takim czymś małym - tamagoczi to się nazywało? Ja pamiętam to z racji bycia rodzicem. Ile szumu w prasie było na temat tego małego "zwierzątka". Ile pseudonaukowych wywodów i ile... płaczu mojej córki, gdy coś tam nie wyszło. :) I co? Córka podrosła. Studiuje. Ujemnych (ani dodatnich) skutków tamagoczi u niej chyba brak. ;)) Show must go on. :) 2009/12/02 22:17:26
Też to pamiętam - mój syn tez się tym bawił.
A pamiętasz klik-klaki ? Dwie kulki połączone sznurkiem na kółku? 2009/12/02 23:00:06
Siur. :)
Wiele rzeczy pamiętam, które teraz ze wzgardą są wrzucane do worka z napisem PRL. A szkoda, bo nie wszystko trzeba mieszać z polityką.
Gość: Jacuś, ip-101-113.mofnet.gov.pl
2010/08/26 11:59:45
Zorka to były radzieckie zegarki (Zaria), ja widywałem tylko damskie. Aparat radziecki nazywał się Smiena
2010/08/26 12:24:35
@Jacuś
Mój zegarek to była radziecka "Czajka" - dostałąm na I Komunię. A Smieny to były takie lepsze aparaty. Ja miałam polskiego "Druha".... 2012/02/15 15:42:10
Pióra chińskie to już legenda. Chyba każdy z pokolenia przedgimnazjalnego ma sentyment do tych przyborów piśmienniczych i bynajmniej nie kojarzą się one z tandetą, jak dziś kojarzy się większość produktów made in China.
A do chińskich piór - chiński atrament :). Pamiętam takie w białym pudełku z niebieskimi znaczkami :). Wspomnienia, których pokolenie postgimnazjalne, uzależnione od klawiatury, może nam pozazdrościć. Swoją drogą, ciekawe czy pisanie piórem, które tyle kosztuje, różni się w znaczący sposób od pisania np. "zwykłym" Parkerem czy tym bardziej "chińczykiem". 2012/02/15 16:57:45
@Teresa
Fajne określenie - pokolenie przedgimnazjalne :) Masz zupelną rację - tamte pióra chińskie wcale nie były tandetą. O ile pamiętam, były nawet droższe od Zenithów. Tamten atrament też pamiętam. Teraz piszę Parkerem, choc tak naprawdę - to ile tego pisania ręcznego jest? Używam atrament black-green. A piór takie jak w linku? To raczej chyba jako pamiątka - raz cos podpisać i potem tylko pokazywać na zdjęciu z certyfikatem, że tym piórem właśnie.... |
Darmowy PageRank
Autorski katalog www
|