|
Blog > Komentarze do wpisu
Szynka od Balcerowicza
Dziś Wielka Sobota. Przygotowania do świąt już prawie zakończone. I jak zawsze od kilkunastu lat w ten dzień rano byłam w sklepie i kupiłam szynkę. Po kilka plasterków, różnych rodzajów. Więcej nie warto - po świętach kupię świeżą. Żeby docenić takie coś - trzeba pamiętać czasy PRL-u i całonocne wystawanie w kolejkach, aby dostać (na kartki!) kawałek lepszej wędliny. Wyboru nie było - kupowało się po prostu to, co akurat było. Ja nie stałam, szynki najczęściej więc nie miałam. sobota, 11 kwietnia 2009, marzatela
TrackBack
Komentarze
socjopatyczna_malkontentka
2009/04/11 10:18:38
Marzatelo, touche :) - pamiętam i często mam podobne odczucia. I jeszcze mam jedno, zawsze w dużym sklepie mówię o tym Łasicowi, na widok tych szynek i schabów w ladzie chłodniczej. Mówię mu: Zobacz Łasic, jakby przenieśc jakiegos biedaczka z kartkami na mięso tutaj, to by zemdlał, a jakby sie obudził, to by zadał pytanie po ile dają... Historia.
2009/04/11 10:32:24
@socjo
Łatwo się przyzwyczajamy do dobrego i powoli przestajemy to doceniać. Ja co jakiś czas serwuję mojemu osobistemu dziecku opowiastki w stylu "jak ludzie żyli dawniej". Pierwszy wykład dostał, gdy zaprotestował, ze w toalecie jest zwykły biały (nie szary!) papier toaletowy: "a co to, kolorowego już nie było?". Lubię te wspomnienia - pozwalają mi na radośc z tego, co mam teraz :) 2009/04/13 18:19:13
zabawne- facet nie spojrzałby w ten sposób na szynkę, chociaż to on jest myśliwym...
Tak masz rację, szybko się zapomina trudne czasy albo - właściwie przyzwyczaja do tych lepszych 2009/04/13 19:07:55
@Joe
No pewnie, ze każdy facet to myśłiwy. Na szynkę poluje się w kuchni, w lodówce. I wiesz, ostatnio kupiłam jeszcze dodatkowo szynkę konserwową (to "serduszko" Krakusa). Nie otworzyłam jej, ale mam. Swoisty synonim luksusu - zostało mi z dawnych lat. I tak dobrze, ze przeszło mi z proszkiem do prania. Po smutnych doświadczeniach z okresu kartkowego - przez kilka lat miałam w łazience cała szafkę zapełnioną różnymi rodzajami proszku. 2009/04/14 21:37:26
Nie można chyba być bardziej oddanym politykowi,jak myśleć o nim zawsze w okresie światecznym.
Gość: darek, skutt.partnertech.se
2009/12/15 10:18:37
Taaa kilka plasterków bo na drugi dzień już będą śliskie.
To nie szynka tylko coś co udaje szynkę - szynka Balcerowicza. 2009/12/15 17:33:18
@Darek
Przed Balcerowiczem nie było szynki wcale, więc nie miało co się zepsuć. Sądzisz, że teraz jest lepiej? |
Darmowy PageRank
Autorski katalog www
|