|
Blog > Komentarze do wpisu
Jest pytanie - dajmy odpowiedź.Jeszcze nie do końca ochłonęliśmy po wczorajszych uroczystościach, a już mamy kolejną, zupełnie niepotrzebną zadymę. Dzień 1 września jest symbolem wybuchu II wojny światowej. Wojny okrutnej, która przyniosła śmierć i cierpienie wielu milionom ludzi. Wczoraj, obchodząc siedemdziesiątą rocznicę tamtego pamiętnego dnia, na Westerplatte zgromadzili się przedstawiciele państw, które w tej wojnie uczestniczyły. Po co? Na pewno nie po to, aby taki czy inny polityk mógł zabłysnąć wspaniałą mową czy rzucic na kolana dawnego wroga. Przesłanie powinno być jedno - proste i oczywiste: Nigdy więcej wojny! Dlaczego zaproszono również Putina? A czy można zamknąć oczy i udawać, że Rosja/Związek Radziecki nie uczestniczyła w tej wojnie? Czy brak Putina nie sprawiłby, ze byłby wielkim nieobecnym, przysłaniającym wszystko, łącznie z pamięcią o ofiarach? Czy Jarosław Kaczyński jest aż tak oderwany od rzeczywistosci, ze nie zdaje sobie z tego wszystkiego sprawy? A może, tak jak Putin, próbuje wykorzystać historię do bieżącej walki? Nic tak nie poprawia humoru jak dokopanie politycznym przeciwnikom? środa, 02 września 2009, marzatela
TrackBack
Komentarze
2009/09/03 16:09:57
PiS po raz kolejny pokazuje że domena opozycji nie jest konstruktywne działanie,ale destrukcyjne wykorzystywanie każdej okazji by przywalić Tuskowi. nawet nie wie ze własnie w ten sposób spycha się do roli juz wiecznej opozycji. nawiasem mówiąc czuje sie pozytywnie zaskoczony przemówieniem prezydenta i kontrastujacym z nim nieco przemówieniem Tuska, szerzej rozwinałem to u siebie...Ale juz działania prezia jarka i jego aparatczyków mnie przywróciło do rzeczywistości.
2009/09/03 17:13:39
@akwilon
W swojskim gronie może byłby prezes i Gosiewski? PiS jako jedyny nie miał swoich przedstawicieli na Westerplatte. 2009/09/03 17:14:36
@akseni
Byłaby to oczywista porażka rządu :) A ponieważ przyjechał - oczywstoscią jest, ze to porażka rządu. 2009/09/03 17:17:48
@heimdall
Zajrzę do Ciebie trochę póżniej - realny świat ma też swoje prawa, a dopiero co wrócilam z pracy. Z prezydenckim przemówieniem masz rację - obawiałam się czegos znacznie gorszego. |
|
A tutaj mieliśmy próbę przełamywania barier (ale nie do końca i wydaje mi się, że Putin i tak jest dwa kroki przez Tuskiem i jeszcze parę przed prezydentem Kaczyńskim), choć PiS i tak próbował swojej nuty.
I tylko gdzie był wysoki przedstawiciel naszego wspaniałego sojusznika zza wielkiej wody?