|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak II RP świętowała rocznicę zaślubin Polski z morzem"Przewodnika Katolickiego" z 23 lutego1930 roku Po obchodach dziesięciolecia odzyskania morza i Pomorza Po wojnie światowej, która Polsce wróciła wolność, nieodrazu zjednoczyły się w całość wszystkie polskie ziemie. Zabrane juz w pierwszym rozbiorze Polski Pomorze wróciło do Polski po 147 latach niewoli dopiero z początkiem 1920r. Stało się to na podstawie postanowień układu pokojowego, zawartego w Wersalu 28 czerwca 1919r.
Zaślubiny Polski z Bałtykiem
Przed dziesięciu laty, dnia 10 lutego, generał Haller, obejmujacy morze i Pomorze w imieniu Rzeczypospolitej, doszedłszy z wojekiem do wybrzeża w Pucku, wjechał konno w wody Bałtyku i rzucił w nie złoty pierścień, jako znak wiecznego ślubu Polski z Bałtykiem. Spójrzmy na umieszczony tu obraz zaślubin Polski z Bałtykiem, Nad samy brzegiem wojsko polskie prezentuje broń. Orkiestra gra polski hymn narodowy: Jeszcze Polska nie zginęła. Szwadron konnicy wjechał do morza i końce proporców umoczył w jego fali. Na siwym koniu podjeżdża ku głębi Generał Haller i rzuca w morze złoty pierścień na znak wieczystych węzłów między Polską a Bałtykiem. Z boku ludność kaszubska wznosi okrzyki radości. Morze - w tej chwili polskie już morze - pluszcze pieszczotliwą falą o brzeg - teraz już polski. W górze łopoce polska badera, a wiatr od morza zwraca ją ku Polsce. Ku Polsce wieje ten wiatr, by go Polska cała głęboko w pierś wciągnęła i ożywiła nim na nowo dawne, piastowskie jeszcze dążenia do morza i ukochanie morza.
Widok portu gdyńskiego w nocy Przed dziesięciu laty było tu tylko ciche wybrzeże rybackie, małe łódki i suszące się sieci. Dziś potężne dźwigi na największe statki zamorskie ładują polskie towary. A dzisiaj? Dzisiaj ten wiatr od morza pełniejszym wieje tchem. Niesie odgłosy tego życia, które od lat dziesięciu wre dzięki Polsce nad polskim morzem. Tam, gdzi edawniej było ciche i liche wybrzeże i cicha i licha Gdynia rybacka, tam dziś wre życiem nowe miasto i nowy port, do którego wpływają potężne zamorskie olbrzymy, wwożąc i wywożąc w szeroki świat płody ludzkiej pracy. Gdzie dawniej na drążkach rozpinała sie nikła plecionka rybackich sieci, tam dziś, nawet w noc ciemną, w gorejącym świetle lamp portowych, rysują się potężne sploty ramion żelaznych dźwigów, pełniących służbę między lądem a morzem. Obszerne fragmenty tej notki umieściłam już kiedyś na tym blogu. Wydaje mi się jednak, że dziewięćdziesiąta rocznica zaśłubin Polski z morzem - warta jest tego przypomnienia. środa, 10 lutego 2010, marzatela
Tagi:
II RP
TrackBack
Komentarze
2010/02/12 15:04:31
Bardzo dobrze że przypomniałaś tą symboliczną rocznicę, bo ja akurat mieszkam w Kołobrzegu, no akurat to miejsce kojarzy się raczej z tymi zaślubinami z 1945 roku, ale tak czy owak pięknie się mieszka nad Bałtykiem.
No ale rząd Tuska choć sam Tusk z Gdańska, wydaje mi się że specjalnej wagi do gospodarki morskiej nie przykłada. Tak te stocznie Katarczykom sprzedawał żeby tylko do wyborów Europejskich zleciało, a po wyborach sprzedają je na złom. 2010/02/12 18:02:47
@anton
Problem w tym, że oprócz tych Katarczyków - jakoś nie było chętnych do zakupu? Może wcale nei jest to taki kokosowy interes? A próby zebrania funduszy na ratowanie stoczni wśród ludzi (w stylu cały naród kupuje swoje stocznie) raczej miały mizerne szanse na realizację. Szczególnie, ze poprzednia taka próba zaowocowała zniknięciem pieniędzy w rydzykownej czarnej dziurze. |
Darmowy PageRank
Autorski katalog www
|
Miły i ciekawy blog zapraszam też do mnie, jeśli interesuje cię coś odemnie. ^^