Żyję tu i teraz i nie jest mi wszystko jedno co się dzieje wokół mnie . To moje subiektywne spojrzenie na Rzeczypospolite ...
Blog > Komentarze do wpisu

Żałoba narodowa. Znowu.

Od sobotniego wieczora, gdy dowiedzieliśmy się o katastrofie kolejowej, we wszystkich mediach dominuje ten temat. W pewien sposób jest to normalne - trudno pominąć taką informację, choć chwilami mam wrażenie, że np. taki TVN24 zdecydowanie lubuje się w Wydaniach Specjalnych, a program bez żółtego paska jest rzadkością.
Z pewnością zdarzyła się tragedia, kilkanaście osób zginęło, kilkadziesiąt jest rannych, jeszcze więcej z pewnością przeżywa traumę wywołaną otarciem się o śmierć - nagłą i niespodziewaną. Współczuję im, ale nie potrafię udawać, że siedzę i płaczę. Mój świat się zatrzymywał wtedy, gdy śmierć dotykała moich bliskich, rozumiem więc, co czują rodziny ofiar, ale każdy ma swoje łzy do wypłakania. Mam silne poczucie empatii i gdy wokół mnie jest ktoś potrzebujący pomocy w żałobie, nawet gdy nie jest tak spektakularna i w takiej skali, staram się pomagać. Nie czuję się samoistna wyspą, ale ciągłe nasłuchiwanie bijącego dzwonu, także z oddali, powoduje, że przestajemy reagować na ten dźwięk. Zamiast bić na trwogę, staje się normalnym odgłosem codzienności. 

Zgodnie z przewidywaniami - prezydent ogłosił żałobę narodową. Dotknęło mnie to nieznacznie - TVN7 nie emituje dziś i jutro mojego ulubionego serialu "Przyjaciele". Poza tym jakoś nie zauważyłam innych oznak żałoby w swoim otoczeniu. Niestety, pojęcie oficjalnie wprowadzanej żałoby narodowej już dawno się u nas zdewaluowało i przestało cokolwiek wyrażać. Stało się tak na długo przed katastrofą smoleńską, która jeszcze pogłębiła ten problem.
Wydawało mi się, że tak się już przyzwyczailiśmy, że tym razem nie będzie nawet dyskusji że znowu... Pomyliłam się jednak - dyskusja jest, choć nabrała nowego wymiaru, bardzo wymiernego i przeliczanego na złotówki:

Dlaczego mam płacić za żałobę narodową?

Mam obawy, że od teraz stanie się to już codziennością. Gdy kilka lat pod znakiem zapytania stanęły organizowane w trakcie żałoby narodowej studniówki aspekt finansowy nie był specjalnie eksponowany. Teraz okazuje się, że konkretne straty można wyliczyć w wielu różnych miejscach i nie każdy się na to decyduje. U mnie w Gdańsku kina czynne są normalnie...

Czy oznacza to, że stajemy się coraz bardziej obojętni i nieczuli na cierpienie? Nie wydaje mi się. Moim zdaniem po prostu nie chcemy udawać czegoś, czego nie czujemy. Były takie momenty w naszej najnowszej historii, gdy żałoba była powszechna i widoczna na każdym kroku. Nie było do tego potrzebne żadne jej oficjalne ogłaszanie, gdyż jak widać - efekt jest zupełnie inny  od zamierzonego.

poniedziałek, 05 marca 2012, marzatela








TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Co ja jestem - PZU?! z Na pohybel politykom. Zwłaszcza prawicowym
Od dawna nic tu nie pisałem, bo im dłużej rządzi PO, tym bardziej niedobrze robi mi się od polityki, ale dziś zatelepało mnie wyjątkowo. Mój ulubiony dzięki pomysłom na blokowanie Internetu i ustawę antyhazardową minister Boni chlapnął coś, za co ... »
Wysłany 2012/03/06 19:22:50
Katastrofa z nudniejszy
Wiadomość przypomniała mi katastrofę kolejową w Eschede w Niemczech, 14 lat temu. Wykolejony pociąg, sporo zabitych i rannych. Ale nie jest to porównywalne, rozmiar tamtej katastrofy był znacznie większy, zginęło 101 osób. ICE, duma niemieckiej ... »
Wysłany 2012/03/06 21:45:25
Komentarze
2012/03/05 21:30:05
Jak dzisiaj mamie powiedziałam, że są ludzie którzy widzą jakiś powód tej żałoby narodowej, a ja niestety tego powodu nie widzę, to zaraz tylko z niedowierzaniem i konsternacją pokręciła głową jakby chciała tylko z politowaniem powiedzieć iż ja jak zwykle niczego nie rozumiem. Po prostu jej zdaniem taka żałoba jest potrzebna chociażby po to by zwrócić uwagę na to by zrobiono coś by więcej do takich tragedii nie dochodziło. Tata znowu uważa, że to tylko czysta propaganda prezydenta Komorowskiego, który chce pokazać, iż nie jest takim biernym prezydentem na jakiego wygląda i dlatego zgrabnie do tego wykorzystał możliwość wprowadzenia żałoby. A ja z kolei byłam dziś na mieście i nie widziałam by ludzie jakoś szczególnie byli przejęci ową tragedią. Oczywiście dla pasażerów tego feralnego pociągu i nawet niech będzie dla okolicznych mieszkańców to ogromna tragedia. Ale dlaczego niby Polacy mieszkający w innych częściach polski mieliby tragizować z tego powodu tak jakby to im ktoś najbliższy zmarł. Ja mogę tylko współczuć tym co kogoś stracili w tym pociągu, ale nie mogę kłamać, że przeżywam, bo nie przeżywam. Jasne wiem, że w rozmowie na taki temat w towarzystwie trzeba zachować stosowną powagę, ale nie przeżywać tego aż tak emocjonalnie.
-
Gość: mirek, ip50-162.zetosa.krakow.pl
2012/03/05 21:52:08
Myślę tak jak Ty. Jednak wyobrażasz sobie jazgot przydupasów Jarka, którego brat co chwilę ogłaszał Żałobę Narodową? Jedną nawet o dwa dni przesunął, bo chciał potańcować, a w żałobie nie wypada. Jeżeli ktoś z kaczystanu ma jakieś pretensje do Prezydenta to niech zapyta górników czy było im miło czekać bez żałoby na żałobę. Rodziny ofiar miały dwa dni przerwy w żałobie???
-
2012/03/05 22:55:14
@Wisie-nka
Płacz na komendę jest możłiwy tylko w Korei i to Północnej, nie ma sensu narzucac żałoby, której w ogóle się nie czuje. A ci, ktorzy ją odczuwają - nie potrzebują dekretów, gdyż mają ją w sercu.
-
2012/03/05 22:59:11
@Mirek
Niestety, ta rywalizacja zniszczyła poważne traktowanie żałoby.
A potem był Smoleńsk i autentyczny żal po smierci tylu osób (nie tylko brat prezesa PiS) został tak upolityczniony, że żałoba narodowa w ogóle zatraciła swój sens.
-
2012/03/06 04:44:22
Tego dnia akurat zginęło na drogach czternaście osób. Dzień jak co dzień. Nie idzie więc o śmierć jako taką, tylko o śmierć niecodzienną i o większym stężeniu na kilometr kwadratowy. O śmierć medialną.
Prezydent trochę czasu się zastanawiał. Ciekawe jakie były przesłanki namysłu. Liczyli tam sobie w Pałacu, czy masakra była dostateczna? Badali, ile setek poszło w TV? Zaczyna to trącić groteską.
Ale to drobiazg. I tak najbardziej obrzydliwe są polityczne ścierwojady, które i na tych grobach chcą uskrobać parę głosów. Jak słuchałem posłanki Kępy, to czułem smród cmentarnej hieny bijący przez szybę telewizora.
-
2012/03/06 08:03:21
Bisnes is bisnes :(
Kempa idealnie nadawałyby się do pracy w tabloidach - też rzuciły się na ofiary i ich rodziny.
-
2012/03/06 12:37:22
Moje odczuwanie żałoby jest dokładnie takie jak Twoje: nie umiem czuć żalu na zawołanie, ani z dekretu być obojętną, jednak myślę, że Prezydent ogłosił ją z powodu ewidentnie zawinionej przez państwo przyczyny śmierci tylu osób.
@Starszy
Z tym zwlekaniem to chyba nie o rachunek ofiar śmiertelnych chodziło, ale o liczbę strat, jakie poniosłyby różne osoby w wyniku żałoby - w weekend odbywa się znacznie więcej imprez, niż w poniedziałek i wtorek. Ale mogę się mylić.
-
2012/03/06 16:14:04
@Avianca
No właśnie. Jednak polemizowałabym z tą ewidentną winą państwa. PKP to jednak firma, a nie urząd państwowy. Nawet jeżeli należy do skarbu państwa - to jednak trudno oczekiwać, że o procedurach i doborze ludzi będą decydować ustawy czy rozporządzenia premiera.
Poza tym - w ostatnich latach żałoba narodowa u nas była ogłaszana nawet jeżeli zdarzała się w innych krajach. Pamiętasz wypadek autokaru we Francji?
-
2012/03/06 16:35:21
No, też bym z sobą polemizowała, ale nie chcę, żeby było tak do jednej bramki :)
-
2012/03/06 23:03:27
przykre, ze załoba trampoliną do popularności polityków. Te wyscigi kto pierwszy...


A może by IM tak zrobić psikusa wyborczego
-
2012/03/07 06:34:51
@Avianca
No więc odpuszczamy Ci?
-
2012/03/07 06:35:34
@Joe
Różnicy jakościowej pewnie nie byłoby za dużo.
-
2012/03/07 13:44:08
kiedyś TVN była moją ulubioną stacją, niestety, coraz mniej mogę oglądać, nie wytrzymuję tej pogoni za tragicznymi niusami, tego zachwycania się katastrofami, wypadkami, tego mielenia w kółko. Jak katastrofa to już niczego innego się nie dowiesz. I te beznadziejne pytania - a co pan czuł ? a niby vo miał czuć ?
Coraz częściej ogladam Info albo publiczna Jedynkę. Może w info gwiazdozbiór dziennikarski nie jest oślepiający ale ja tam wolę sluchać zaproszonych gości i tego, co maja do powiedzenia , niż być oślepiana swiatłem dziennikarszkich giazd. I tak wiem z góry dla kogo będą miłe a komu nie dadza słowa powiedzieć. Założyłam, że dziennikarze TVN są najmądrzejsi, mądrzejsi od tych z którymi rozmawiaja , przyjęam do wiadomości i kropka, nie chce mi się po raz nie wiem który tego potwierdzać, bo to jest nudne.
Szkiełko ogladam, chociaż coraz rzadziej bo i tam nastroje katastroficzne.
Pozdrawiam Marzenko













Darmowy PageRank
Komentarze.eu - Przegląd polskiej blogosfery
Blogi Polityczne





Autorski katalog www