Żyję tu i teraz i nie jest mi wszystko jedno co się dzieje wokół mnie . To moje subiektywne spojrzenie na Rzeczypospolite ...
Blog > Komentarze do wpisu

Niech się święci 1 Maja....

Dzień 1 Maja to święto, z którym wolna Polska ma trochę problemu. Święto Pracy, w czasach PRLu przywłaszczone przez komunistów w powszechnym odczuciu było jednym wielkim udawaniem. Obowiązkowy udział w pochodach budził cichy sprzeciw, szczególnie jeśli był połączony z równie obowiązkowym czynem społecznym.
Mnie te przyjemności ominęły - w tamtych czasach byłam jeszcze za smarkata. W pochodach pierwszomajowych uczestniczyłam ze szkołą, dzieci z reguły szły na początku pochodu, więc kończyło się to dla nas szybko i potem można było cała grupą wybrać się na lody. Nie mam żadnych traumatycznych przeżyć z tego okresu. Zapamiętałam natomiast, że w tamtych czasach widocznym przejawem patriotyzmu było mycie okien w ten dzień, jakby dla podkreślenia, że nie jest to prawdziwe święto. U mnie w domu nie stosowało się tego - mieliśmy tego dnia zawsze uroczystość rodzinną, przychodzili goście i świętowaliśmy urodziny mojego brata.
Później, w stanie wojennym, pochody wyglądały już zupełnie inaczej - w Gdańsku, do którego się przeprowadziłam, były to głównie manifestacje ZOMO, a nastrój świętowania sojuszu ludu pracującego miast i wsi znikł bezpowrotnie i nieodwołalnie.

Czy tamte wspomnienia kładą się cieniem na współczesnym odbiorze Święta Pracy? Jakoś tak nie widać ani nie słychać, aby ktoś chciał manifestować Święto Pracy. Wyjątkiem są tu partie uważające się za lewicę, ale też robią to jakoś z obowiązku i przyzwyczajenia i jakby ukradkiem.
Przeciętny Polak, na co dzień będący pracownikiem świętuje nie tyle Święto Pracy co Wielką Majówkę, zgodnie z zasadą: przed południem nie robię nic, po południu odpoczywam. No, ewentualnie z przerwą na grilla.


środa, 01 maja 2013, marzatela
Tagi: PRL 1 maja







Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Pracujemy, świętujemy z Zza firanki
Święto Pracy kojarzy nam się przeważnie z lewicą, pochodami, związkami zawodowymi i dłuuuugim weekendem. Jeśli jednak przeczytać go dosłownie, to jest to święto PRACY. A pracują nie tylko robotnicy. Mamy jakąś niezdrową skłonność do dzielenia się. ... »
Wysłany 2013/05/01 17:14:23
Komentarze
Gość: Ot, ja, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/05/01 10:40:07
No i 1 maja, chłopy bohatersko walcząc z komuną, sadziły wtedy kartofle.
-
2013/05/01 10:53:16
@Ot, ja
Też pożytecznie. I patriotycznie.
-
2013/05/01 11:15:58
Trochę to szkoda. Bowiem praca jednak jest jakąś wartością. Jeżeli jest - to powinna być godziwa, jeżeli pracy nie ma - to tym bardziej dostrzegamy jej wartość.
Ale jak wiemy - polityka potrafi zepsuć, obrzydzić wszystko.
W czym bowiem gorsze jest Święto Pracy - 1 maja. od np. Międzynarodowego Dnia Jazzu - 30 kwietnia czy Światowego Dnia Ptaków Wędrownych - 2 maja?
Te dwie przytoczone daty są świętami ustanowionymi przez ONZ (no, może jego agendy!).
-
2013/05/01 11:27:32
@Leszek
W dzisiejszych czasach praca, szczególnie na etacie, jest wielką wartością. W zasadzie aż się prosi, żeby właśnie tego dnia debatować o tym, co zrobić, aby miejsc pracy było więcej.
Niestety, tego dnia odzywa się tylko lewica, reszta ugrupowań nie chce być chyba kojarzona z "komunistycznym świętem". A nasza podzielona lewica - jakoś w ogóle nie ma nić tu zaproponowania. Na tym tle kuriozalny ubiegłoroczny pomysł Palikota o budowie państwowych fabryk wydaje się być szczytem intelektu i przynajmniej spowodował jakąś dyskusję.
-
2013/05/01 12:13:44
No tak. Puszczenie bąka na balu u księcia Monaco też spowoduje dyskusję.
Ale co z tego my będziemy mieć?
-
2013/05/01 12:47:26
@Leszek
Jeśli wywoła debatę nad walorami świeżego powietrza i sposobami na ochronę środowiska? :)
Tamta wypowiedź Palikota była kompletnie niedorzeczna. W tym roku nawet tego jednak nie ma.
-
Gość: Sławomir Kyllyan Marusiński, *.mlyniec.gda.pl
2013/05/01 14:47:54
Pierwszego maja, to katolickie święto. Wspomnienie dowolne św Józefa rzemieślnika.
-
2013/05/01 15:16:01
@Sławomir
Owszem, też - choć właśnie nie tyle święto, co wspomnienie.
-
2013/05/01 15:31:33
Przed maturą byłem o włos od wywalenia ze szkoły, a to dlatego, że wyrzuciłem w krzaki czerwoną szturmówkę. Pochód, pochodem, ale niesienie czerwonej szmaty to byłby szczyt obciachu. Matka załagodziła, ale uraz do wszelkich świąt oficjalnych mi pozostał. Za każdą celebrą widzę przymus i kłamstwo, bo to nie tylko komunistyczna specjalność, takie nadęcie urzędnicze. A ludzie zgromadzeni za pomocą oficjalnego nacisku nie czują wspólnoty (co jest sensem zgromadzeń) tylko opresję i bunt.
A pierwszego maja nie tylko lewica miałaby co świętować. To był przełom w walce o wprowadzenie ośmiogodzinnego dnia pracy, co jak mało co zmieniło cywilizowany świat.
-
2013/05/01 15:52:30
@Starszy
Uraz z czasów minionych pozostał właśnie chyba przez ten przymus. Święto zostało zawłaszczone nie tyle przez pracujących, co przez władze. W efekcie nie ma pozytywnych skojarzeń.
-
2013/05/01 16:39:43
Przez prawie pół wieku było tak, że 1 maja było wielkim świętem PRL-u. To musiało położyć się piętnem na tym święcie. A teraz lewica nie jest jeszcze przekonana, czy chce odzyskać dla siebie ten dzień. Miller i jego socjalny program pasują do tego dnia, ale czy również Kwaśniewski i Palikot ?
-
2013/05/01 17:06:27
@Aurabloger
Miller wpisuje się dodatkowo także ze względu na ożywianie resentymentów do czasów PRL-u.
Nasz podział na lewicę i prawicę jest w ogóle jakoś dziwny. Lewica obyczajowa i lewica socjalna to zupełnie odmienne bieguny sceny politycznej.
-
2013/05/01 17:42:55
Marzatelko, Kochana Moja, a powiedz mi czym się różnił pomysł Palikota o fabrykach od pomysłu Premiera o Inicjatywach Polskich (czy jakoś tak)? Poza nazwą, oczywiście. Ja nie wiem, co Ci ten Palikot zrobił, ze go tak nie lubisz :)
-
Gość: Ot, ja, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/05/01 18:07:19
Dzisiaj na szczęście, przymusu nie ma. Wolność po pachy. Marsz z inną "szmatą"(?) niż... pl.wikipedia.org/wiki/Czerwony_sztandar_(flaga) ,w kolorze bardziej "ciepłym"(?) żółty z czymś tam, nie ma wreszcie żadnego wpływu na karierę czy egzaminy. Ilu odważnych, w takiej sytuacji, decyduje się dziś na nieuczestniczenie lub uczestniczenie ponad miarę? Z pełną pewnością, że im to nie zaszkodzi lub właśnie pomoże. Fakt. Kolor czerwony, jest kolorem ostrzegawczym, a ja mam nadzieję, że nie będzie już musiał być już nigdy używany. Nigdy. Dzisiaj świętuję leżąc i ciesząc się, że jutro idę do roboty. :)
-
2013/05/01 18:16:31
@Avianca
Nie wiem jaki projekt premiera masz na myśli - nie słyszałam nigdy takiego postulatu, aby państwo miało budować i zarządzać fabrykami. Moim zdaniem - nie tędy droga.
Choć masz rację - nie cierpię Palikota. Pamiętając, jak kiedyś go broniłam, zawiodłam się na nim i to bardzo. Dawno temu wydawało mi się, że kontrowersyjnymi metodami chce przekazać coś ważnego, teraz mam wrażenie, że chodzi tylko o show. Choć jestem pełna uznania dla zbudowania od podstaw i z niczego partii - to trzeba mu przyznać. Mam też bardzo dobre zdanie na temat gdańskiego posła z RP - Piotr Baucia. Sam Palikot jednak jest dla mnie nie do akceptacji - przesadza i to bardzo. Nie dziwię się, że Kwaśniewski trzyma go krótko. Choć kto wie, czy Palikot nie pisze kolejnej książki ujawniającej szczegóły prywatnych rozmów w politykami Europy Plus? Zdradzanie takich spraw to też jego specjalność.
-
2013/05/01 18:20:35
@Ot, ja
Te czasy chyba już minęły. na szczęście.
Wybór własnego sposobu świętowania to też wolność.
-
2013/05/01 18:50:00
@marzatela
Fakt, pleciuga z niego niemożliwa. Nie lubię nielojalności i to mi u niego też przeszkadza. Z drugiej strony nigdy nie skłamał, w tych opowieściach, jak się wydaje, a znaczy, że może być cennym źródłem informacji :)

www.nauka.gov.pl/ministerstwo/aktualnosci/aktualnosci/artykul/drugie-expose-premiera/
-
2013/05/01 18:57:30
@Avianca
No fakt, bez informacji o kopaniu palmy przez premiera, nasza polityka byłaby uboższa.
Dzięki za link, ale inwestycje w kolej, drogi czy energetykę to jednak coś zdecydowanie innego niż budowa fabryk produkcyjnych zarządzanych przez państwo. Nie da sie tego porównać.
-
Gość: , *.master.pl
2013/05/01 23:52:25
Marzatelko Niech się święci 1 Maja dziś 48 lat temu poznałem moją żonkę na majówce na dzielnicy Gaj w Wałbrzychu.
$8 lat pożniej czyli 1 Maja 2013 roku odpaliliśmy z tej okazji 0.5 litra Żołądkowej Gorzkiej i powspominaliśmy stare dzieje
-
2013/05/02 07:34:06
No to chyba jednak nie doczytałaś. Punkt "inwestycje polskie".
Swoją drogą to ciekawe, co się z tym pomysłem stało?
-
2013/05/02 07:35:28
@Zbyniek
Gratulacje dla Ciebie i Twojej drugiej połówki :)
W Waszym przypadku - święto jest miłe i radosne











ministat liczniki.org


Komentarze.eu - Przegląd polskiej blogosfery
Blogi Polityczne