Żyję tu i teraz i nie jest mi wszystko jedno co się dzieje wokół mnie . To moje subiektywne spojrzenie na Rzeczypospolite ...
Blog > Komentarze do wpisu

Były sobie kongresy...

Sobotni początek wakacji upłynął pod znakiem kongresów partyjnych PO oraz PiS. Media obszernie relacjonowały, politycy przemawiali, a ja się zastanawiam, co z tego wynika dla nas wszystkich? Czy zdarzyło się coś istotnego? Niespodziewanego i zaskakującego? Moim zdaniem prawie wszystko poszło zgodnie z przewidywaniami. Prawie, gdyż mimo wszystko nie sądziłam, że Duda zdobędzie się na jawny akt wasalstwa wobec PiSu, myślałam, że stać go jednak na większą niezależność lub przynajmniej na zachowanie pozorów. Wygląda jednak na to, że z "Solidarnością" jest jeszcze gorzej niż się wydawało. Wbrew temu, co zapowiadał sam Duda tuż po wyborze na przewodniczącego, jednak bez polityki się nie daje? Szkoda, ale tak naprawdę w obecnej "Solidarności" już od dawna nie ma cienia dawnego etosu. Niestety.

A poza tym? Kongres PO pokazał, że mimo przemęczenia, premier ma się jednak całkiem dobrze. Ma też poparcie w partii. Doskonale wypadł Grzegorz Schetyna - aż żal bierze, że dawna przyjaźń z premierem z Tuskiem się rozpadła. Polityka, tak jak piłka nożna,  to gra zespołowa, jeden zawodnik meczu nie wygra. Przemawiający na tym tle Jarosław Gowin wypadł fatalnie. Niezależnie od tego, że nawet przyznając mu w niektórych punktach rację, trudno zgodzić się z jego chęcią zdecydowanego przechylenia Platformy na prawo. Poza tym wyraźnie widać, że gra na siebie samego, a praca zespołowa chyba mało go interesuje. I wypada jako partyjny szkodnik, którego prywatne ambicje przeważają nad tym, co łączy członków tej partii. No i pozostaje jeszcze kwestia wyborców. Gdyby jakimś cudem na czele PO stanął Gowin, chyba sama miałabym problem z oddaniem głosu na tę partię.

Zdecydowanie bardziej przewidywalny okazał się za to kongres PiS. Tu wszystko przebiegło zgodnie z planem. Prezes wcale nie wyglądał na chorego, choć pewnie wersja rezerwowa z prezesem przemawiającym z tabletu tez była na wszelki wypadek przygotowana. Ciekawe, kto trzymałby w rękach tablet?
W każdym razie dowiedzieliśmy się jak wygląda oficjalna zapowiedź recydywy IV RP. I nawet ta wizja budzi przerażenie, a przecież wiadomo, że to co najważniejsze póki co jest pomijane milczeniem. Metody ciągle te same, Macierewicz znowu schowany, znowu wróciły "Aniołki Kaczyńskiego". Zabrakło chyba tylko ciepłego odwołania do Gierka - w końcu Sosnowiec to jego miasto.

Ze spraw zdecydowanie mniej istotnych kuriozalne wydają mi się natomiast zarzuty o policyjną ochronę kongresu Platformy. Czy przypadkiem nie było tam znacznej części rządu na czele z premierem? Co najbardziej kuriozalne, zarzuty te padają ze strony polityków partii, której prezes jest stale otoczony wianuszkiem ochroniarzy, sam nie potrafi zrobić nawet zakupów w sklepie. Żałosne.


niedziela, 30 czerwca 2013, marzatela







Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/06/30 18:11:36
Marzatelo - wybacz, że pójdę na łatwiznę. Przed chwilą właśnie skończyłem pisać komentarz u Klatera na ten sam temat, więc po prostu wkleję go u Ciebie.

Całe szczęście, w czasie tych igrzysk Śląskich miałem w domu gości i czas spędzaliśmy nie całkiem na sucho. Więc nie musiałem się denerwować.
Chociaż jako "bloger d/s politycznych", moim obowiązkiem było tego wysłuchać.
No cóż, jestem tylko człowiekiem. I pomimo dużego już stażu blogerskiego, instynktu samozachowawczego tak całkiem nie zatraciłem.
Obejrzane skróty z tych dwóch "wydarzeń" potwierdziły tylko moje już ugruntowane przekonanie, że Jarozbaw to czystej wody bolszewik. Dla niego rewolucja jest celem samym w sobie. Nie liczy się to co po zwycięstwie rewolucji funduje się narodowi. Bo zwycięstwa nie będzie nigdy. Na każdym etapie wódz rewolucji wymyśla coraz to nowego wroga i mobilizuje "naród" do walki z nim. Ostateczna wygrana rewolucji, oznaczałaby ostateczną przegraną wodza. Byłby już niepotrzebny.
Tak więc, dopóki Jarozbaw żyje, będziemy mieli ciągła walkę. Ciągłe dzielenie Polaków. I do tego nie potrzebuje wcale wygrywać wyborów. Chyba nawet sam nie bardzo chce je wygrać. Przekonał się bowiem już, że potem jednak trzeba coś konstruktywnego jednak robić. A on specjalizuje się wyłącznie w destrukcji.

Mam dalej pisać?
Ten pan nie zasługuje na aż takie moje poświęcenie.
-
2013/06/30 18:32:48
@Leszek
Z jednym się z Tobą nie zgadzam - wróg ciągle jest ten sam (choć inaczej nazywany) i ciągle te same metody.
-
2013/06/30 19:48:13
Żal było oglądać przewodniczącego Dudę przemawiającego z trybuny PiS. Po tym wystąpieniu bardzo źle musieli się poczuć przedstawiciele OPZZ i FZZ, którzy chyba zorientowali się dopiero teraz, że zostali wykorzystani podczas ostatniego posiedzenia Komisji Trójstronnej.
-
2013/06/30 21:37:30
@Czarnobiaua
Fakt, zostawili elegancko wystawieni do wiatru. No, chyba że w ramach jesiennej zadymy też planują załatwienie PiSowi władzy :)
-
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2013/07/01 07:06:20
Mnie w oko wpadło co innego. W Sosonwcy ludzie o zaciętych twarzach i znanych z tego, że zachowuja się jak gówniarze i nic nie znaczą ani w Polsce ani nigdzie indziej.
Na drugim kongresie było wiele usmiechów /na ile wymuszonych - nie wiem/, uściski, powitania i ludzie znani nie tylko w Polsce ale i w Europie.
Reasumując - zaścianek i wielki świat.
Pozdrawiam
-
2013/07/01 07:28:38
Funkcjonuje taka opinia, że Tusk wycina skutecznie wszystkich przeciwników politycznych. Jestem skłonna zgodzić się z tą opinią i nie jest to wobec niego zarzut. Polityka to nie kółka różańcowe, gdzie wszystkim przyświeca jedna intencja. I dlatego nie daje mi spokoju jedno pytanie: jak to się stało, że nie udało mu się "wyciąć" Kaczyńskiego & spółka? Przecież po ostatnich wyborach PiS leżał i kwiczał, a Premier...milczał. Było naprawdę wiele faktycznych powodów, żeby rozliczyć się z tymi szaleńcami i wsparcie całej reszty opozycji. Nie sądził chyba, że Kaczyński ustąpi dobrowolnie i pokornie? Dziś sytuacja jest już inna. Dziś PO ma już w nieprzyjaznej opozycji nawet własnego koalicjanta, a i wewnątrz partii jest nieciekawie. Tusk zrobił dokładnie to, co Kaczyński: zraził sobie wszystkich.
-
2013/07/01 08:24:35
@Piotr
Ci bardziej "światowi" politycy PiS-u zostali już dawno wyrzuceni, reaktywacja IV RP będzie już tylko opartą na miernotach karykaturą samej siebie.
-
2013/07/01 08:31:12
@Avianca
Owszem, opinia funkcjonuje, choć nie zestawiałabym jej z wycinaniem ludzi z PiS-u. Jednak zupełnie inny styl i metody.
Nie wiem czego oczekiwałaś po wyborach w 2007 roku? Doraźnych sądów ludowych? To jakoś mało pasuje do wizji współczesnego państwa demokratycznego, nie chciałabym aby każda zmiana rządu wiązała się z wendettą.
Czy Tusk zraził sobie wszystkich? Chyba trochę przesada. Porównaj go z Palikotem, który ledwie zaczął, a już zraził do siebie wszystkich.
-
2013/07/01 11:32:47
Mówienie że Tusk i PO wyszło silniejsze po kongresie niz PIS to zaklinanie rzeczywistości.
Jeden kongres to mówienie kłamstw . A drugi to nazywanie tych kłamstw po imieniu.
To jednak Duda , i PIS potrafi wykazać i udowodnić kłamstwa Tuska w sprawie ustaw czy ograniczeń w emisji CO2. OPZZ i FZZ nie jest bezwolne i nawet teraz mogłoby sie odciać
od słow Dudy . Jednak oni tego nie robią dlaczego? Czyż nie dlatego że Duda mówi prawdę. Lech Kaczyński nie może sie bronić ale bronią go fakty że to na co on sie godził
to redukcja względem roku 1990 a to na co zgodził sie Tusk to redukcja względem roku 2005.

Jedyny sukces PO to umożliwienie dalszego zaklinania rzeczywistosci dzieki temu że oba kongresy były w tym samym miejscu i tzw. autorytety mogą powtarzac że lepszy był ten PO.

A co do zabezpieczeń, to nie jest kwestia tylko tego kongresu to, zauważalna oznaka
tego że PO boi się spotkań z ludźmi . Spotkania posłów PO tylko z wybrańcami , Tusk wspierajacy kandydatów w Elblągu tylko w kuluarach itp.

-
2013/07/01 13:50:05
Chyba się nie rozumiemy. Mnie nie o wendetę chodzi, a o polityczne rozliczenie choćby za sprawę Blidy lub funkcjonariuszy WSI, którym do dziś płaci się odszkodowania. To tylko przykłady spraw za które należało te całą bandę postawić przed Trybunałem. No i ten Trybunał będzie w końcu, ale jakże w innej i niesprzyjającej okoliczności.
Porównanie Tuska z Palikotem jest nobilitujące, ale chyba nieuprawnione ;) Ale wiem, wiem, masz z nim problem. Dziwne, bo więcej poglądów z nim Cię łączy, niż mnie :)
To może inaczej: kogo Tusk sobie nie zraził?
-
2013/07/01 14:09:03
@Avianca
Były komisje śledcze i szczerze mówiąc - czułam się zawiedziona wynikami ich działania. Rozumiem jednak, że musi tu być stosowane prawo, a nie poczucie "sprawiedliwości społecznej". Poza tym obowiązuje nas jednak trójpodział władzy.
Inna sprawa, że wnioski o postawienie Kaczyńskiego i Ziobry przed TS już są procedowane w sejmie.I już Hofman nawet zdążył ogłosić, że prezes nie stawi się przed komisją sejmową, gdyż jest zajęty przygotowaniami do przejęcia władzy :(

Masz rację, że jestem uczulona na Palikota. Wynika to pewnie głównie z tego, że bardzo się na nim zawiodłam i w ten sposób odreagowuję. Czy łączą mnie z nim poglądy? Cóż, najbardziej nagłaśnia sprawę związków partnerskich, legalizacji marihuany i walkę z Kościołem. Żaden z tych postulatów nie jest mi bliski. Tam, gdzie mogłabym się z nim zgodzić np. kwestia finansowania partii politycznych - zbyt często zmienia zdanie i nigdy nie jestem pewna, czy jestem na bieżąco. Kiedyś był przeciwny w ogóle finansowaniu, teraz już nie, chce tylko odpisu podatkowego - ale to nadal jest finansowanie budżetowe.
-
2013/07/01 15:18:47
-
2013/07/01 15:37:21
@Remek
Krótko, ale treściwie :)
Nie mam Twojego talentu, więc musiałam się trochę rozpisać.
-
2013/07/01 16:15:48
@marzatela: A za chwilę wymyśli jeszcze coś innego w sprawie finansowania partii. Palikot niestety dla jego wyborców jest chorągiewką, wręcz modelowym przypadkiem tego typu zachowań. Powinni go zmumifikować i umieścić w Sevres, jako wzór ;)
-
2013/07/01 16:30:05
@Czarnobiaua
No niestety, też mam o nim bardzo kiepskie zdanie. Dokładając do tego kontrowersyjne metody - jest u mnie zdecydowanie na cenzurowanym.
-
2013/07/01 19:55:29
Te spędy są bez znaczenia. Ot, trochę droższe wiece przedwyborcze. Przekonywanie przekonanych. Trochę ciekawszy był zjazd pisowski. Widać, że prezes na narodowy socjalizm postawił z pełną mocą.
@spoko-jny
W sprawie pakietu klimatycznego to prezes z Dudą łżą na całego.
-
2013/07/01 20:15:46
@Starszy
Właśnie na Frondzie przeczytałam wywiad z Ziemkiewiczem - jego zdaniem przekaz PiSu jest adresowany do wyborców centrowych.... W tym kontekście patrząc lepiej nie wyobrażać sobie, co mówi "do swoich".
-
2013/07/02 00:03:05
Starszy
To co podpisywał Tusk. Jeśli pakiet podpisywał Kaczyński to pod czym podpisał się Tusk?
To jakaś nowa dyscyplina podpisywanie się pod czymś co zmienia wcześniejsze ustalenia a jednocześnie jest niemozliwe do odrzucenia czy negocjacji. Zaczynam się bac UE .Bo jeżeli Tusk ma racje to znaczy że jak np. on się zgodzić na coś na rok a UE zmieni ze to na 100 lat to już nie będzie mozliwosci tego zmienić.
I
-
2013/07/02 04:42:37
@marzatela
Prezes do swoich nie mówi. Tylko mruga okiem. Wystarczy...
-
2013/07/02 07:15:45
@Starszy
No fakt, liczy się misja. Zbawca Polski nie musi nic tłumaczyć.
-
2013/07/02 09:54:04
W ogóle nie cenię polityków:)
-
2013/07/20 11:40:47
oj chyba się na wakacje wypuściłaś?











ministat liczniki.org


Komentarze.eu - Przegląd polskiej blogosfery
Blogi Polityczne