Żyję tu i teraz i nie jest mi wszystko jedno co się dzieje wokół mnie . To moje subiektywne spojrzenie na Rzeczypospolite ...
poniedziałek, 06 sierpnia 2018

Dziś, 6 sierpnia 2018r. to trzecia rocznica zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na stanowisko Prezydenta RP. Jak ją ocenić? Dla mnie to marna prezydentura żałosnego prezydenta. Ktoś jeszcze pamięta, jaki miał być niezłomny? Jak się zarzekał, że nie będzie notariuszem rządu? Rzeczywistość okazała się zupełnie inna, niestety. I nawet biorąc pod uwagę lojalność wobec środowiska, które go poparło - to zdecydowanie przesadza w swojej nadgorliwości. Zero samodzielności i pomysłu na własną prezydenturę. Wychylił się tylko raz - wetując ustawę degradacyjną. Jego autorski pomysł referendum okazał się takim niewypałem, że nawet nie da się go poważnie skomentować.
Owszem, ma szansę na przejście do historii - jako ten, który wielokrotnie złamał Konstytucję i aktywnie przyczynił się do zdemolowania trójpodziału władzy w Polsce. Mam wątpliwości, czy warto było? Tym bardziej, że po skończonej kadencji coś będzie musiał z sobą zrobić. Wróci na uczelnię? I będzie liczyć na szacunek studentów?
Choć trzeba przyznać, że się uczy. Ostatnio coraz mniej macha łapami, ogranicza się do zaciśniętej pięści. Ciągle jednak krzyczy i to robi też fatalne wrażenie.

Jestem uprzedzona? Z pewnością, to moja subiektywna ocena. Nie głosowałam na niego, a sam Andrzej Duda nawet nie próbuje udawać, że chce/może/potrafi być prezydentem wszystkich Polaków. Trudno. Przeczekamy.












ministat liczniki.org


Komentarze.eu - Przegląd polskiej blogosfery
Blogi Polityczne