Żyję tu i teraz i nie jest mi wszystko jedno co się dzieje wokół mnie . To moje subiektywne spojrzenie na Rzeczypospolite ...
niedziela, 10 czerwca 2018

Czasy tzw. "dobrej zmiany" to bardzo burzliwy okres w naszym kraju. Co chwila aż się prosi o reakcję, komentarz, spisanie, żeby nie zapomnieć. Czemu więc mam wrażenie, że polityczna część blogosfery coraz bardziej gaśnie, zanika, nie reaguje na bieżące wydarzenia? Dotyczy to także mnie samej - ostatnia notka na blogu ma datę z grudnia ub.r. A przecież przez ostatnie pół roku tyle się działo... Likowanie na FB czy RT na TT na pewno niczego nie załatwiają, aby głośno mówić o tym, co nam się nie podoba. I wprawdzie na początku maja nagle posypało mi zdrowie, niespodziewanie wylądowałam też w szpitalu, ale nie jest to żadne usprawiedliwienie. Kryzys zaczął się już wcześniej.

Chyba czas najwyższy wziąć się w garść - zachęcam też innych blogerów. Za kilka miesięcy wybory samorządowe - to będzie ważny sprawdzian stanu demokracji w Polsce. Nie powinniśmy tego odpuszczać, musimy zacząć pisać/działać/pilnować/nagłaśniać. To minimum, które możemy zrobić. W końcu teraz decyduje się to, w jakim kraju będziemy żyć przez najbliższe lata - póki co to odbudowujemy czasy słusznie minione, w których władza wie lepiej i decyduje za nas. Pamiętam czasy PRL-u i nie chciałabym już do tego wracać, a tym bardziej fundować tego przyszłym pokoleniom.

Jednym słowem - blogerzy do notek i "spisujemy słowa i czyny".












ministat liczniki.org


Komentarze.eu - Przegląd polskiej blogosfery
Blogi Polityczne